piątek, 20 grudnia 2013

Siostra oddziałowa - cz.82 Epilog

EPILOG

Pani profesor, zwrócił się młody student do Alicji Keller. Chciałbym jeszcze przed oddaniem  książki do druku skonsultować jedną rzecz.
- Tak, oczywiście. Proszę poczekać, skończę wykład i jeszcze porozmawiamy.
Alicja Keller profesor nauk medycznych uwielbiana była przez swoich studentów. W swojej karierze miała już kilkunastu doktorów. Na jej wykłady przychodzili również studenci, którzy już dawno zaliczyli przedmiot. Zawsze powtarzali, że uczestnicząc w wykładach profesor Alicji Keller ciągle dowiadują się coś nowego.
Po śmierci Krystyny Keller, Maks sprzedał swoją  klinikę i  wszystkie  przychodnie w Szwajcarii.
Jedynie czego nie zlikwidował, to willi po rodzicach oraz kont w szwajcarskich bankach - swojego i członków swojej rodziny.
Profesor Alicja Keller często jeździła do Francji, Niemiec, Włoch,  Szwajcarii, również do Kanady i Ameryki  na wykłady z dziedziny transplantologii i chirurgii naczyniowej.
     Wiktoria nie poszła w ślady rodziców, została pianistką. W wieku 19 lat zajęła II miejsce w Konkursie Chopinowskim. Była również laureatką wielu prestiżowych konkursów pianistycznych w Europie, co jej otworzyło karierę muzyczną  na  cały świat.  W wieku 27 lat wyszła za mąż, zamieszkała ze swoim mężem, znanym śpiewakiem operowym w Szwajcarii, w domu swoich dziadków.
Krzysztof  Keller, ukochany braciszek Wiktorii świetnie radził sobie w szkole muzycznej. Gra na skrzypcach była jego pasją. Za namową ojca, po maturze  nie  rozpoczął studiów w Akademii Muzycznej, rozpoczął studia medyczne, by podtrzymać tradycje lekarskie rodziny Kellerów i Jasińskich.
Był najlepszym studentem na warszawskiej uczelni, stypendystą Ministra Zdrowia. Jako młody adept sztuki lekarskiej wspólnie ze swoją narzeczoną napisali projekt finansowany z Unii Europejskiej, który był realizowany w Szpitalu Copernicus w Toruniu oraz Przychodni ALMAKEL, która należała do jego matki. Nazwa przychodni nazwę zaczerpnęła z liter imienia  Alicji i Maksa  oraz nazwiska Keller.
Maks  i Alicja byli dumni ze swoich dzieci. Dziadek Leon Jasiński  wszystkim znajomym opowiadał jakich wspaniałych ma wnuków. Bardzo pragnął doczekać się prawnuków, ale dla Wiktorii najważniejsza była kariera muzyczna.
W rodzinie Adama Gajewskiego, Jivana  tylko córka Zosia,    została lekarzem. Starszy syn wyjechał na studia wojskowe do Stanów Zjednoczonych. Został pilotem samolotów wojskowych. Młodszy natomiast został  aktorem, grał w teatrze, filmach i serialach.
     Sylwia i Daniel Orda prowadzili swoją działalność związaną  z dystrybucją leków. Wybudowali ogromną hurtownię leków zaopatrującą kilka województw. Stali się dosyć zamożnymi ludźmi. Jak to Sylwia z humorem mówiła, że nareszcie żyją na bogato.
Beata poszła w ślady Alicji. Zajęła się pracą naukową na uczelni. Wszystkim mówiła, że choć ma tylko ćwierć talentu swojej siostry, to jednak praca i kolejne stopnie naukowe dodają jej skrzydeł i chęci o pracy naukowej..
Filip wspierał żonę, którą bardzo kochał. Odciążał ją od wszystkich prac domowych, był wspaniałym wzorcem dla swoich synów bliźniaków.

                                                               K O N  I E C



Dziękuje wytrwałym czytelnikom mojego przydługiego opowiadania za wchodzenie na mojego bloga i czytanie. Świadomie nie było w nim scen miłosnych, gdyż na innych blogach można było się w takowych rozczytywać. 
Pozdrawiam wszystkie fanki i fanów LEKARZY , życzę zdrowych, radosnych i pogodnych świat Bożego Narodzenia.
Wigilia jest dniem przebaczania win, zatem wszystkim dajcie szansę na przyjaźń.

6 komentarzy:

  1. szkoda że to już koniec, lubiłam czytać to opowiadanie :-) Szykujesz dla nas coś nowego?
    Również życzę Wesołych Świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisz cos nowego :) to opowiadanie jest a raczej bylo cudowne . Pozdrawiam i czekam na kolejne mozebyc rownie dlugie opowiadanko. Wesolych Świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całe opowiadanie było fantastyczne, dzięki niemu dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy, o których nie miałam pojęcia. To ja dziękuje za twoje opowiadanie Mam nadzieję, że szykujesz dla nas już kolejne opowiadanie :D I również życzę wesołych i pogodnych świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że to już koniec tak świetnej historii. Fajnie było je czytać :) Może jeszcze napiszesz jakieś opowiadanie, które z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero teraz piszę komentarz, ale twoje opowiadanie czytam od początku. Bardzo mi się podobało. Było inne niż wszystkie, fajnie napisane i ciekawe. Te ciekawostki w nim zawarte również super. ;D Mam nadzieje, że jeszcze nie kończysz przygody z pisaniem.
    Wesołych Świąt również! ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za fajne opowiadanie. Dobrze się czytało i sporo się z niego nauczyłam, bo zamieszczałaś w nim ciekawostki. Zacznij coś nowego. Myślę, że w wolnych chwilach będę tu wracała i kolejny raz czytała to opowiadanie. Wierzę, że coś nowego zaczniesz. Pozdrawiam i życzę wesołych i zdrowych Świąt. Tomira

    OdpowiedzUsuń