Na zielonej murawie lotniska,
dla niego, co lecieć chce ze spadochronem,
awionetka czeka przygotowana,
bo w nim od zawsze tkwi dusza ułana.
Decyzję podjąć jest niezwykle trudno,
chociaż to nie ostatni lot ich życia,
pragnie dać ojcu cząstkę swej wątroby,
w tym heroicznym czynie nie widzi przeszkody.
Biorca narządu nie chce poświęcenia,
usilnie prosi o zmianę decyzji,nie docierają żadne argumenty,
próżne są pouczenia, rady i wykręty.
Miłość tych dwojga wystawiona próbie,
oni w swych czynach nie widzą zagrożeń,piękni i młodzi, dobrze wykształceni,
z chwilą poznania, są siebie spragnieni.
z wielką miłością i zauroczeniem,
czy piękniej można wyrazić uczucia,
w męskich ramionach bezpiecznego czucia.
a miłość piękną drogą do ołtarza,
utkana była w anielskie gawoty.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz