Alicja sama walczyła ze swoimi problemami. Nie miała odwagi rozmawiać z Sylwią, ani z Beatą. Przecież to nie jest normalne, że mężczyzna, którego kocha wyznaje jej miłość, prosi o rękę, biorą ślub, wjeżdżają na piękne wczasy nad morze i zaraz potem wszystko zaczyna się chrzanić.
Czy Maks jest takim dwulicowcem, czy facetem, który sam nie wie co to znaczy miłość. Czy ślub z Alicją potrzebny mu był do tego, aby pochwalić się przed kolegami że ma piękna i mądrą żonę.
Mężczyźni, którzy nie są trwali uczuciowo cechują się po prostu niedojrzałością społeczną. Niskie poczucie własnej wartości prowadzą do podbojów miłosnych, które pozornie tylko ją podnoszą.
Może dawna trauma emocjonalnego zaniedbania, czy może znęcania się fizycznego spowodowało, że oprócz żony, życiowej partnerki potrzebuje innych kontaktów seksualnych. A wiadomość o dziecku jest tylko odwróceniem uwagi od jego jakże innych problemów.
Po operacji Maks zapytał Sylwię, czy mogą porozmawiać.
Pewnie, wpadnijcie z Alicją na Łazienną. Daniel się bardzo ucieszy.
- Dobrze, porozmawiam z Alicją, ale chciałbym porozmawiać również teraz.
Sylwia zaprosiła go do swojego gabinetu.
- Maks, ale uważaj co do mnie mówisz, bo przecież wiesz, że ja potrafię czytać w twoich myślach.
Jak dawniej zaczął mówić, królowo ty moja, mam do ciebie interes.
- Twoją królową nie jestem już ja, tylko Alicja.
- Alicja jest moją żoną, którą bardzo kocham.
- Dobra, to mów o co ci chodzi, bo czas nagli. A czas to pieniądz, powtórzyła słowa docenta Karkoszki.
- Jeśli będzie wyjazd po narządy na południe Polski, to mnie wyślij.
Od razu się skapnęła o co mu chodzi.
- Wiesz, nie wiem, bez pół litra trudno będzie sprawę załatwić.
Maks wziął sobie jej słowa na serio i odpowiedział, że oczywiście, odwdzięczy się jej koniaczkiem.
- Pomyślę, może da się coś zrobić.
Rozstali się i obiecał, że wieczorem na krótko wpadną na Łazienną.
Sylwia zadzwoniła do Beaty.
- Halo, Jasińska.
- Tu Misja Hrywna. Czekam u siebie.
Sylwia miała sporo papierkowej pracy. Cały czas była w swoim gabinecie.
- Cześć. Co to za misja Hrywna. Co to znaczy.
- Możemy nazwę zmienić, np. na Julia Tymoszko.
Julia Tymoszenko, w skrócie Tymoszko to była premier Ukrainy. Hrywna to waluta. Olga to imię rosyjskie, ukraińskie. Rzeszów leży blisko Ukrainy
- To niech zostanie ta Hrywna.
Opowiedziała Beacie o swoich spostrzeżeniach, o rozmowie z Maksem i o tym, że Alicja chodzi po oddziale jak struta.
- A to palant. Znowu Olga? Wykończy naszą Alicję.
- Nie możemy do tego dopuścić, jak również musimy chronić Alicję od plotek.
W krótkim czasie szpital otrzymał wiadomość, że w Tarnobrzegu jest do pobrania wątroba. Sylwia natychmiast skontaktowała się z Maksem.
- Dyżur pobraniowy miał Guła, ale Maks mógłby z nim jechać jako asysta.
- Daj mi 15 minut, muszę się zastanowić i zaraz ci odpowiem.
Wykonał telefon do Rzeszowa i zapytał, czy jest w stanie przyjechać do Tarnobrzegu.
Bez wahania mu odpowiedziała, że w tym mieście ma siostrę i bez problemu może wyrwać się z domu.
Oddzwonił do Sylwii, że wyraża zgodę.
Siostra oddziałowa była przekonana, że zrezygnuje z pomysłu wyjazdu, ale tu się myliła.
Busik miał zawieść lekarzy do Warszawy i razem z ekipą warszawską , Guła i Maks mieli polecieć helikopterem do szpitala w Tarnobrzegu..
Beata piła w gabinecie anestezjologów kawę. Otrzymała sms, przeczytała.
- Misja Hrywna. Bierz telefon i przychodź natychmiast do siostry oddziałowej.
Z kubkiem świeżo zaparzonej kawy udała się do Sylwii.
- Co jest grane?
- Odpalaj tajemniczy telefon i dzwoń do Marcina Rojko, że jego żona dzisiaj chce spotkać się ze swoim kochankiem.
- Beata próbowała się dodzwonić, ale nikt nie odbierał telefonu.
Napisała sms.
Pana żona dzisiaj jedzie do Tarnobrzegu spotkać się ze swoim kochankiem z Somalii. W podpisie Wiktoria .
Za chwilę otrzymała wiadomość zwrotną, że sms został odebrany, a za chwilę drugi, że został przeczytany.
- Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba. Powiedziała Sylwia.
Po około godzinie Beata otrzymała na swój tajemniczy telefon sms, z podziękowaniami za wiadomość. Moja żona dzisiaj nigdzie nie pojedzie. Już jej zorganizowałem inny ciekawszy wyjazd, w nieznane. Wiktorio, bardzo ci dziękuję za wiadomość i za pomoc. Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś ciekawostki odnośnie kochanka mojej żony, proszę o wiadomość. Będę zobowiązany.
Obie "agentki" Sylwia z Beatą jak na razie były zadowolone ze swoich działań.
Po godzinie Beata anestezjolog, Sylwia instrumentariuszka i Alicja chirurg spotkały się na sali operacyjnej. Alicji asystował doktor Nowak.
Alicja jak zawsze skupiona nad otwartą jamą brzuszną pacjenta nie miała ochoty na pogaduszki.
Nowak czasami próbował powiedzieć coś wesołego, ale ona zawsze mierzyła go swoim wzrokiem, że wszystkim odechciewało się cokolwiek mówić.
Po operacji, przy myciu rąk Alicja przemówiła "ludzkim głosem". Mam wolne popołudnie i chyba wieczór. Sylwia wysłała Maksa prawie na drugi koniec Polski, więc szybko nie wróci. Może spotkamy się gdzieś w jakimś lokalu na drinku. Przydałoby mi się lekkie odstresowanie. Zresztą, ja stawiam i nalewam.
Beata z Sylwią nie miały ochoty powiedzieć nie. Lubiły imprezować.
- Muszę wymyśleć dla Daniela jakąś twórczą pracę. On wówczas nie lubi jak jestem w chacie i mu przeszkadzam.
To o 18:00? Zapytała Alicja.
Poszły do swojej ulubionej restauracji, gdzie obchodziły wieczór panieński Alicji. Choć był to zwykły dzień powszedni było sporo ludzi.
Początkowo siedziały naprzeciwko ukochanego barmana. Potem przeniosły się w bardziej ustronne miejsce.
Dziewczyny po kilku drinkach były coraz to bardziej rozmowne. Nawet powściągliwa Alicja zaczęła się otwierać.
Opowiedziała swoim przyjaciółkom, że ma kaca moralnego i nie może sobie poradzić z całą tą sytuacją, Tak mu przecież ufała, tak wierzyła w jego przysięgi. Po tym wieczorze z Gustawem i wyjeździe Maksa do Somalii nie potrafiła sobie poradzić. Ale gdy się otrząsnęła postanowiła walczyć o swoją miłość, która według niej była miłością naprawdę dojrzałą.
Tak jak jej powiedziała wróżka powinna walczyć do końca, ale tego końca nie widać.
Odwróciła się i zobaczyła Bartka. Pomachała mu ręką. Przysiadł się do ich stolika. Zamówił jeszcze po jednym drinku. Alicja poprosiła zamiast drinka sam sok pomarańczowy. Czuła już lekki szum w głowie.
Alicja przedstawiła mu swoją siostrę i przyjaciółkę. Wiem, że te panie znasz dobrze, po tylu razach pobytu w naszym szpitalu nie sposób ich nie znać.
Pewnie, że znam, ale nie osobiście. Wymienili swoje imiona.
Sylwia wyciągnęła Beatę na parkiet potańczyć.
- A gdzie twój mąż?
- Na wyjeździe służbowym. Chyba tam.
Powiedziała to w taki sposób, że Bartek, jak sam mówi, tylko żużlowiec wyczuł w jej słowach smutek.
Nie chciała jednak rozmawiać o swoim mężu.
- Masz kogoś? Zapytała.
- Nie mam. Nie ma takiej drugiej dziewczyny jak ty, ciągle jestem na etapie poszukiwania.
Późnym wieczorem wychodząc z restauracji kolejny raz paparazii uchwycili Alicję i Bartka schodzących po schodach. Gdy Beata zobaczyła facetów z aparatami, próbowała zasłonić
swoją osobą Alicję.
W nocy wrócił do domu Maks. Był wściekły, jak nigdy dotąd.
- Co kochanie, wyjazd nadaremny. Wątroba nie nadaje się do przeszczepu?
- Nie, z wątrobą wszystko dobrze, tylko ten bałagan organizacyjny mnie wkurza na maksa.
Bałagan organizacyjny wkurza mojego Maksa na maksa. Zachichotała Alicja.
Podszedł do lóżka i popatrzył na swoja żonę.
- Alicja, ty jesteś pijana.
- Może jestem, a może nie. Może jestem pijana, może nie jestem pijana. Któż to może wiedzieć, skoro ja sama nie wiem.
- Alicja, to tak się zabawiasz, jak mnie nie ma w domu?
- A ty jak się zabawiasz, jak ja ci znikam z pola widzenia?
Co się tak pieklisz, spotkanie z kochanką ci nie wyszło. Jak ona ma na imię: Ludmiła, Tania, Nadia. Wymieniała wiele imion, nie wymieniła imienia Olgi.
- Ty jesteś naprawdę pijana. Już śpij, porozmawiamy jutro na trzeźwo.
- Z przyjemnością kochany mężu.
Dodaj jeszcze bo nie wytrzymam do jutra
OdpowiedzUsuńDodaj jeszcze bo nie wytrzymam do jutra
OdpowiedzUsuńpodpisuje się pod komentarzem :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie napisane. A agentki Beata i Sylwia super. Misja Hrywna - nazwa fajna. Nie mam bloga, więc występuję jako anonim. Pozdrawiam Tomira
OdpowiedzUsuńJak zwykle świetne :D Duet Sylwia i Beata najlepszy :D Pijana Ala <3
OdpowiedzUsuńKiedy kolejna część ??
OdpowiedzUsuńMoże tak w drodze wyjątku jeszcze jedna część dzisiaj?
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, ale jak mi się uda dokończyć, to wstawię. Kolejna część jest na etapie torzenia
UsuńAch ten Maks, facet po 30-tce a sam nie wie co chce od życia . To on kocha Alicje, czy jej tylko mówi, że kocha. Nie rozumiem facetw
OdpowiedzUsuńSuper opowiadanie. Kiedy następna część?
OdpowiedzUsuń"Beata z Sylwią nie miały ochoty powiedzieć nie." Fajnie napisane o dwóch szalonych imprezowiczkach.
OdpowiedzUsuńChcę tylko szybko poradzić każdemu, kto ma trudności w jego związku z kontaktem z Dr.Agbazara, ponieważ jest on jedyną osobą zdolną do przywrócenia zerwanych związków lub zerwanych małżeństw w terminie 48 godzin. ze swoimi duchowymi mocami. Możesz skontaktować się z Dr.Agbazara, pisząc go przez e-mail na adres ( agbazara@gmail.com ) LUB zadzwoń / WhatsApp mu na ( +2348104102662 ), w każdej sytuacji życia znajdziesz siebie.
OdpowiedzUsuń